Tak, oto długo wyczekiwana przeze mnie (i przez dużą część z was :)) paletka SLEEK'a.
Paletka przeznaczona do codziennego, naturalnego makijażu.
Paletkę dostajemy standardowo w kolorowym pudełku, które zawiera paletkę z 12 cieniami, "pacajką" (jak ją nazywam ;) do malowania i dużym lusterkiem.
Z racji tego, że jest to edycja limitowana, pudełeczko jest podpisane z przodu.
Co mnie cieszy, w środku znajduje się folijka z nazwami cieni :). A ja lubię wiedzieć, że dany cień ma jakąś nazwę czy numerek a nie jest no-namem.
Swatche przedstawiają się następująco. Obrazek po lewej - cienie z górnej części, ten po prawej - z dolnej.
1. Nougat - kremowy przyjemniak. Kolor budyniu śmietankowego wsypanego do mleka. Dość mocno napigmentowany. Matowy, pudrowy.
2. Nubuck - Cień matowy, słabo napigmentowany. Nie wiem jak określić ten kolor. Brudny szary? :) Spodobał mi się od razu.
3. Cappuccino - cień najbardziej zbliżony do koloru mojej skóry. Dość mocno napigmentowany. Matowo-satynowy.
4. Honeycomb - przyjemne wykończenie, satynowe.
5. Toast - wchodzi w pomarańcz, matowy.
6. Taupe - pierwszy z cieni błyszczących. Mocno opalizuje.
7. Conker - brąż z miedzią. Cień błyszczący. Mocno napigmentowany. Widać rdzawo-czerwonawe drobinki.
8. Moss - cień perłowy. Brąz z khaki.
9. Bark - kolor matowy
10. Mineral Earth - perłowy.
11. Regal - cień matowy. Brudny wchodzący delikatnie w bordo. .
12. Noir - standardowy czarny z kolekcji SLEEK'a. Znajduje się również w paletce Oh So Special.
Cienie łatwo nabierają się na pędzelek (poza tymi matowymi, słabo napigmentowanymi) i łatwo aplikują.
Te o wykończeniu matowym i "satynowym" nie osypują się , jednak te błyszczące potrafią trochę się osypać przy aplikacji. Prawdopodobnie ze względu na to, że mają w sobie sporo widocznych, błyszczących drobinek brokatu.
Na bazie (Art Deco) cienie utrzymujÄ… siÄ™ ok 9 godzin.
Dobrze siÄ™ rozcierajÄ….
Dołączonego aplikatora nie używam, maluję się jedynie pędzlami.
Paletka przeznaczona do codziennego, naturalnego makijażu.
Paletkę dostajemy standardowo w kolorowym pudełku, które zawiera paletkę z 12 cieniami, "pacajką" (jak ją nazywam ;) do malowania i dużym lusterkiem.
Z racji tego, że jest to edycja limitowana, pudełeczko jest podpisane z przodu.
Co mnie cieszy, w środku znajduje się folijka z nazwami cieni :). A ja lubię wiedzieć, że dany cień ma jakąś nazwę czy numerek a nie jest no-namem.
Swatche przedstawiają się następująco. Obrazek po lewej - cienie z górnej części, ten po prawej - z dolnej.
1. Nougat - kremowy przyjemniak. Kolor budyniu śmietankowego wsypanego do mleka. Dość mocno napigmentowany. Matowy, pudrowy.
2. Nubuck - Cień matowy, słabo napigmentowany. Nie wiem jak określić ten kolor. Brudny szary? :) Spodobał mi się od razu.
3. Cappuccino - cień najbardziej zbliżony do koloru mojej skóry. Dość mocno napigmentowany. Matowo-satynowy.
4. Honeycomb - przyjemne wykończenie, satynowe.
5. Toast - wchodzi w pomarańcz, matowy.
6. Taupe - pierwszy z cieni błyszczących. Mocno opalizuje.
7. Conker - brąż z miedzią. Cień błyszczący. Mocno napigmentowany. Widać rdzawo-czerwonawe drobinki.
8. Moss - cień perłowy. Brąz z khaki.
9. Bark - kolor matowy
10. Mineral Earth - perłowy.
11. Regal - cień matowy. Brudny wchodzący delikatnie w bordo. .
12. Noir - standardowy czarny z kolekcji SLEEK'a. Znajduje się również w paletce Oh So Special.
Moje wrażenia:
Paleta "Au Naturel" jest 4 w moim dorobku paletą cieni marki SLEEK i dopiero drugą z edycji limitowanej. Mimo, że nie jestem fanką nudziaków, cienie naprawdę mi się podobają :). Już niedługo spróbuję wykombinować nimi jakieś makijaże, które wam pokażę :). Na chwilę obecną widzę, że jakość cieni w porównaniu do poprzednich palet marki SLEEK nie spadła. Cienie łatwo nabierają się na pędzelek (poza tymi matowymi, słabo napigmentowanymi) i łatwo aplikują.
Te o wykończeniu matowym i "satynowym" nie osypują się , jednak te błyszczące potrafią trochę się osypać przy aplikacji. Prawdopodobnie ze względu na to, że mają w sobie sporo widocznych, błyszczących drobinek brokatu.
Na bazie (Art Deco) cienie utrzymujÄ… siÄ™ ok 9 godzin.
Dobrze siÄ™ rozcierajÄ….
Dołączonego aplikatora nie używam, maluję się jedynie pędzlami.
Przypominam również, że kilka dni temu ogłosiłam rozdanie, w którym możecie zdobyć tą właśnie paletkę :).
Zdjęcie poniżej jest odnośnikiem do tematu o owym rozdaniu! :)




Monika 'Monique' 
